Strefa dziecka
"Dziecko, bawiąc się, doznaje po raz pierwszy w życiu radości twórcy i władcy" A. Kępiński
Strefa rodzica
strona główna / strefa dziecka / czytelnia dziecka / bajki / Pierwsza podróż

Pierwsza podróż

24.09.11
wesoły statek, podróż statkiem, nie słucha rodziców

W dzikiej dżungli zaczął się jak zwykle ten sam, nudny i leniwy dzień.  Hipopotam Tadzio powolnie taplał się w swoich bagnach, siostry żyrafy przemierzały las w poszukiwaniu pożywienia, a małpy jak co dzień stroiły sobie żarty.

Lew Stanisław ziewnął obserwując te same codziennie rytuały. Był już znudzony faktem, że każdy dzień wygląda tak samo a zwierzętom brak rozrywek.

-  Moi Kochani – powiedział do zgromadzonych kolegów – Czy nie marzy Wam się przeżycie jakiejś przygody? Wszędzie głoszą wieści o kolejnych śmiałkach, którzy odkrywają nowe lądy. Przecież nam również nie brak pomysłowości a przede wszystkim odwagi.
-Sssssssssstanisławie – syknął wąż- czy masz jakieś konkretne pomysły?

Lew chwilę pomyślał po czym rzekł:
-Ależ owszem. Pamiętacie ten stary statek, który pozostawił na brzegu ostatni sztorm?
- Hahahaha – rozległ się głośny śmiech.
-Ależ Stanisławie, przecież ta łajba jest dziurawa – odezwała się papuga Ania. Lew zaryczał.
-Cisza – krzyknął.- Jest nas tyle, że bez problemu ją naprawimy, a wtedy będziemy mogli udać się w daleką podróż i poznać inne kraje.
-Ale…ale…ja się trochę boję – rzekł nieśmiało wielbłąd Gustaw.
- Gustawie. Chcesz całe swoje życie spędzić tutaj? Nie chcesz poznać reszty świata? – zapytał Lew.

Wśród zwierząt nastało poruszenie. Wiele z nich poparło od razu pomysł Stanisława. Postanowiono jednak udać się do rodziców wielbłąda Gustawa, uważanych w dżungli za najmądrzejszych doradców. Gdy którekolwiek ze zwierząt miało jakiś problem oni od razu pomagali go rozwiązać. Lew przedstawił Wielbłądom swój pomysł. Ci zamyślili się chwilę po czym rzekli:

- Moi Drodzy. Jeśli chcecie odkrywać nowe lądy, musicie odpowiedzieć sobie na  bardzo ważne pytanie: czy dobrze przygotowaliście się na wyprawę? Wszak jest to poważna i daleka podróż, w  czasie której możecie napotkać niebezpieczeństwo. Odkrywanie świata to wspaniała przygoda pod warunkiem, że dobrze się do niej przygotujecie.

 Lew zamilkł na chwilę po czym odparł, że jest pewien, że taka podróż to przygoda życia i każde ze zwierząt jest na nią gotowe już dzisiaj. W końcu cała reszta również dała się przekonać.  Zwierzaki wzięły się więc ochoczo za naprawdę statku. Wspólnymi siłami udało się i mogli wyruszyć w poszukiwaniu nowych lądów. Postanowiono także, że pomysłodawca- Lew Stanisław, zostanie kapitanem statku. 

Mieszkańcy dżungli zebrali się przed statkiem aby pomachać marynarzom. Na pokład statku weszły: siostry Żyrafy, Hipopotam, sceptycznie nastawiony wielbłąd Gustaw, wąż Henio, zebra, krokodyl, małpy oraz papuga Ania, która miała służyć za głównego posłańca oraz nawigatora statku.

Wreszcie ruszyli…a raczej popłynęli. Na początku wszystko szło świetnie. Zwierzęta były niesamowicie podekscytowane nadchodzącą przygodą. Wszyscy wylegiwali się na słońcu i chłonęli morską bryzę. Płynęli tak i płynęli…oddalając się coraz bardziej od Afryki.

-O rany! Dopływamy do zupełnie nowego kontynentu – zawołała podekscytowana małpka.
W pewnym momencie jednak słońce schowało się za chmurami. Wiatr zerwał się tak, że pozrywał wszystkie żagle. Na statku zapanował niepokój. Zwierzęta biegały po pokładzie i zastanawiały się co z nimi będzie. Lew Stanisław zaryczał i zebrał wszystkie zwierzęta razem. 

- Kochani, musimy zachować spokój – powiedział. Jeśli wszyscy zaczniemy panikować statek może zatonąć.
- Aaaaale jak to !!!! – krzyknęły przerażone żyrafy.
- Przecież ja nie potrafię pływać – martwiła się Zebra Hania.
- Cisza – powiedział Lew - musimy teraz spokojnie pomyśleć co robić dalej.
Wtem rozległ się huk. Okazało się, że to porywisty wiatr strącił ze statku wiosła. Nagle zebra odparła:
- Przecież musimy mieć jeszcze jakieś zapasowe!!!
 Lew jednak zmieszał się i powiedział:
-Niestety Zebro, nie było już czasu by zrobić zapasowe wiosła.

Sytuacja zaczęła pogarszać się z minuty na minutę. Potrzebne były szybkie decyzje. Wszyscy czekali na to co zdecyduje kapitan. Lew znany był ze swej pomysłowości. Zaszył się na chwilę w kajucie i rozmyślał co zrobić, by ocalić życie zwierząt. Wtem wpadł na pomysł.

- Żyrafy!!! Macie takie długie szyje, pomożecie nam dopłynąć do brzegu.
- Ale gdzie mamy płynąć? – zadrżały żyrafy – Przecież przez tą burzę nic nie widać.

 Lew pomyślał i powiedział:
-Jest  z nami przecież Papuga. Pomoże nam wytyczać szlak. Hipopotam świetnie umie pływać, więc popłynie sam, by statek był lżejszy.

Zwierzęta bez chwili wahania zgodziły się na pomysł Lwa. Żyrafy z całych sił starały się pchnąć statek do przodu, zaś Papuga mimo deszczu pofrunęła w poszukiwaniu najbliższego lądu. Szczęście zdawało się ich nie opuszczać. Okazało się że ziemia  jest tuż obok. Wspólnymi siłami zwierzęta dopłynęły do brzegu i przeczekały do końca burzy. Po jej ustaniu rozeszły się po wyspie do której dopłynęły.

- Ale tu nie ma prawie żadnych drzew, tylko piasek i woda – odezwały się małpy. Co…co my będziemy jeść? Przecież nic nie zabralismy na pokład…

Lew pokiwał głową.

-Kochani, popełniłem błąd – powiedział. Rodzice Gustawa mieli rację -  takie podróże należy planować dużo wcześnie, by mieć ze sobą wszystko co może przydać się w razie niespodziewanych sytuacji.  Nastepnym razem powinnismy słuchać rad dorosłych.

Zwierzęta przyznały mu rację. Po chwili naprawiły po raz kolejny swój statek i dzięki wzajemnej pomocy wróciły do  rodzinnej dżungli. Zrozumiały, że zawsze należy słuchać rad swoich mądrych rodziców bo żyją oni dłużej w dżungli i więcej od nich wiedzą o świecie.  

Postanowili też nie spocząć na tej jednej podróży. Kolejne planowali jednak dużo wcześniej. To pozwoliło im bezpiecznie odkrywać coraz to nowo lądy i poznawać nowych przyjaciół.


Autor:
Beata Męcińska
oceń artykuł: oceń na 1 oceń na 2 oceń na 3 oceń na 4 oceń na 5

Komentarze (0)

Bajki na dziś
Scenariusze na dziś

Zajęcia plastyczne

Zajęcia ruchowe